O życiu za granicą

Tu się pije, rozmawia i załatwia ciemne interesy. Droidom wstęp wzbroniony!
Ethrin
Stalker
Stalker
Posty: 70
Rejestracja: 29 paź 2012, o 17:37

Re: O życiu za granicą

Post autor: Ethrin » 7 wrz 2014, o 15:17

Wcięło mi ogromniastego textwall'a.
Więc napiszę ponownie w skrócie.

Zastanówcie się po co żyjecie. Jeśli Waszym celem jest kasa i nie macie obcykanego jeżyka tak jak pisał Mafiu - cel Londyn. Ale będzie to życie polegające na oglądaniu upadku życia ludzkiego. Pełna degradacja społeczna, ćpuny, kurwy i oszołomy. U nas się pije tam się ćpa.

Kraje niemiecko języczne? Jeśli nie znacie słowa "ordnung" przeżyjecie "truman show". Można mieć kontrolę roweru przez policję, puszczą Cię bez mandatu a za 2tyg zadzwoni mama z polski że masz mandat na 500euro do zapłacenia (prawdziwa historia z austrii).

Skandynawia? Lubisz ciemność i samotność? Witaj chandro i smutku. Kasa jest i to sporo tylko na co ją wydać? Hmm pojadę 5km do znajomego też siedzi sam w domu. Tam też piją tylko w samotności.

Ostatnio poznaję coraz więcej ludzi których nazywam One Man Army. Dają radę dobrze żyć w polsce prowadząc biznes. Trzeba tylko umieć znaleźć w sobie taką umiejętność za którą potrafią ludzie płacić krocie.

Jeśli chodzi o klimat i ludzi ciężko będzie znaleźć alternatywę dla polski. Takie moje odczucia oraz obserwacje. Zastanówcie się nad tym na czym Wam przede wszystkim zależy w życiu a potem wybierajcie kierunek wyjazdu z polski. Jeśli celem ma być kasa to uwierzcie mi że w polsce da się zbić większą kasę niż na zachodzie. ;) Polecam się zatrudnić w jakimś urzędzie. Full socjal, 0 odpowiedzialności. Mały wycinek obowiązków a jak człowiek się ustawi to dobra dodatkowa pensja. Tylko jest jeden minus trzeba być tępym osłem bez swojego zdania bo takich ambitnych szybko ukrócają.

Awatar użytkownika
Mafiu
Nomada
Nomada
Posty: 197
Rejestracja: 6 lut 2013, o 18:02
Gry: WoW, BF4, EU4

Re: O życiu za granicą

Post autor: Mafiu » 7 wrz 2014, o 15:24

Michalinski pisze:Mi chodziła po głowie Nowa Zelandia i Islandia, ale kraje skandynawskie też brzmią fajnie. A Irlandia Mafiu? Coś ogarniasz?
No baaa...Najlepiej to Nowa Zelandia, Australia bądź Kanada, ale niestety wizy + ceny biletów są bardzo wysokie nawet na tamtejsze zarobki także o rodzinie zapomnij by ich odwiedzać co roku. Mam wuja w Kanadzie i w Australii rodzinę także wiem co mówię. W Irlandii mam kuzyna i kuzynkę z rodzinami. Można spokojnie żyć i siedzą tam już bodaj 8 lat. Z pracą obecnie ciężko, ale państwo pomaga także kuzyn mając pracę na 3/4 etatu i jego żona na 1/2 etatu spokojnie ogarniają. Wynajmują dom + mają dwójkę dzieci i stać ich na przyjazd co roku na wakacje do Polski na 2 tygodnie. Kuzynka nie pracuje, tylko jej mąż i mają jedno dziecko + dom. Oczywiście mają też po samochodzie (kuzyn i kuzynka). Zarobki powyżej 25 lat minimalne wynoszą 8,80 euro a cena piwka w pubie to 8 euro. W Anglii ceny w pubach w mej miejscowości to 3 funty za browar a minimalne zarobki to 6,31 funta. Także zarobki w Anglii mniejsze, ale ceny są znacznie mniejsze i według mnie łatwiej jest w Anglii.
Islandia - bardzo ciekawy kierunek i również spokojnie się żyje i pracy dużo, ale szykuj się na to, że będziesz pracować w ich głównej gałęzi gospodarki czyli w przetwórniach/magazynach/chłodniach ryb. Przyjmują bez znajomości angielskiego. Tylko tyle mogę na chwilę obecną powiedzieć o Islandii.

Ethrin
Stalker
Stalker
Posty: 70
Rejestracja: 29 paź 2012, o 17:37

Re: O życiu za granicą

Post autor: Ethrin » 7 wrz 2014, o 15:44

Co do Islandii znajomy robił rekonesans. 2 co do wielkości grupa etniczna to polacy. :D
Albo przetwórstwo ryb jak pisał Mafiu albo 2 co do wielkości i stale rosnąca w siłę gałąź to turystyka. Ale to trzeba się liczyć ze sporą gotówką na start. Dobrym pomysłem jest Anglia na rok. Zarobienie kasy i skok dalej właśnie np. Islandia. W szczególności że będąc w anglii można podszkolić język. A potem to już drzwi otwarte. ;)

Awatar użytkownika
Mafiu
Nomada
Nomada
Posty: 197
Rejestracja: 6 lut 2013, o 18:02
Gry: WoW, BF4, EU4

Re: O życiu za granicą

Post autor: Mafiu » 8 wrz 2014, o 01:17

Ethrin pisze: Zastanówcie się po co żyjecie. Jeśli Waszym celem jest kasa i nie macie obcykanego jeżyka tak jak pisał Mafiu - cel Londyn. Ale będzie to życie polegające na oglądaniu upadku życia ludzkiego. Pełna degradacja społeczna, ćpuny, kurwy i oszołomy. U nas się pije tam się ćpa.
Tak. Jeśli tylko przyjedziecie po kasę, bez ustalonego celu po co wam ona: to tak jak pisał Ethrin: "Pełna degradacja społeczna, ćpuny, kurwy i oszołomy. U nas się pije tam się ćpa. A jeśli się komuś wydaje, że tego uniknie to stawiam 800 funtów, że nie. Wygram najłatwiejsze pieniądze w życiu.
Ethrin pisze:Kraje niemiecko języczne? Jeśli nie znacie słowa "ordnung" przeżyjecie "truman show". Można mieć kontrolę roweru przez policję, puszczą Cię bez mandatu a za 2tyg zadzwoni mama z polski że masz mandat na 500euro do zapłacenia (prawdziwa historia z austrii).
Potwierdzam tylko z opowieści, ale tam "ordnung must sein".
Ethrin pisze:Skandynawia? Lubisz ciemność i samotność? Witaj chandro i smutku. Kasa jest i to sporo tylko na co ją wydać? Hmm pojadę 5km do znajomego też siedzi sam w domu. Tam też piją tylko w samotności.
To fakt. Psychologa trzeba odwiedzać raz na rok conajmniej czy aby się trzymasz i jest to darmowe. Chandra? Nawet w Anglii cię dopada. Wszędzie Cię dopadnie gdy wyjedziesz i nie masz kontaktu z rodziną/przyjaciółmi/kolegami/koleżankami.

Ethrin pisze:Ostatnio poznaję coraz więcej ludzi których nazywam One Man Army. Dają radę dobrze żyć w polsce prowadząc biznes. Trzeba tylko umieć znaleźć w sobie taką umiejętność za którą potrafią ludzie płacić krocie.

Jeśli chodzi o klimat i ludzi ciężko będzie znaleźć alternatywę dla polski. Takie moje odczucia oraz obserwacje. Zastanówcie się nad tym na czym Wam przede wszystkim zależy w życiu a potem wybierajcie kierunek wyjazdu z polski. Jeśli celem ma być kasa to uwierzcie mi że w polsce da się zbić większą kasę niż na zachodzie. ;) Polecam się zatrudnić w jakimś urzędzie. Full socjal, 0 odpowiedzialności. Mały wycinek obowiązków a jak człowiek się ustawi to dobra dodatkowa pensja. Tylko jest jeden minus trzeba być tępym osłem bez swojego zdania bo takich ambitnych szybko ukrócają.
One Man Army: pewnie - ale gdy się nie powiedzie to US i ZUS nie będzie się litował - płać kurwa bo Cię zniszczymy. Ciężko trafić w niszę gdzie można się dorobić. Ja wolałem nie ryzykować i ulotnić się z kurwidołka. Urząd - ok, ale Polska to nepotyzm więc jak nie masz tzw. "pleców" to ekhm - spierdalaj. I tak jest wszędzie. Lubię ryzyko podejmować, ale w Polsce go nie chciałem i podjąłem ryzyko wyjeżdzając a uwierzcie jest ono jest znacznie mniejsze niż rozkręcenie biznesu w Polsce

Zrobicie jak uważacie, ale uwierzcie mi w tych krajach co wymieniłem jest znacznie łatwiej a co do Anglii - nie pchajcie się w Londyn!

Oszust
Cyborg
Cyborg
Posty: 1589
Rejestracja: 4 paź 2012, o 06:58
Gry: Stare, nowe, fajne i ciekawe, w wolnych chwilach:)
Lokalizacja: 3miasto

Re: O życiu za granicą

Post autor: Oszust » 8 wrz 2014, o 07:36

Ethrin, a propos One Man Army- mógłbyś podać jakiś konkretny przykład? Pytam z ciekawości.
Sam z bratem prowadzimy firmę średniej wielkości, ale biznes, że tak to ujmę, jest dość pospolity (hurtownia alkoholi) i w dodatku atakowany przez wielkie sieci typu Makro i inne Biedronki (wielkie firmy z kapitałem zagranicznym wypierają te mniejsze powoli), zatem się zastanawiam, co by można było robić w przyszłości. Złudzeń raczej nie mam, za kilka lat hurtownie znikną, zostaną tylko takie jak Makro.

Taka ciekawostka: na zachodzie producenci (czyli np. wytwórcy alkoholu) dbają o swoich dystrybutorów, bo wiedzą, że związanie się z sieciówkami to jak ze spaniem z wężem pod kołdrą- na pewno słyszeliście, jak takie molochy traktują innych, np. dostawców: albo skupimy od ciebie za bezcen, albo zmiataj. A bez dystrybucji producent ma kłopot, bo sam nie rozwiezie towaru po całym kraju. Natomiast w Polsce, dzięki "ciekawej" polityce dawania forów spółkom zagranicznym (jak przykładowo zwalnianie z niektórych podatków, vide sprawa Fiata i zwolnienia z podatku od nieruchomości, byle tylko łaskawie otworzyli fabrykę- co oczywiście sprawi, że rodzimi przedsiębiorcy się zawiną i nie powstanie więcej miejsc pracy) tak się nie dzieje. Nasze patałachy w rządzie mają w dupsku dbanie o cokolwiek, ważne, by do najbliższych wyborów zgadzały się cyferki i podejmuje się działania populistyczne, zamiast rozsądnych długofalowych.

Awatar użytkownika
Zack
Weteran
Weteran
Posty: 743
Rejestracja: 18 paź 2012, o 14:41
Gry: DayZ

Re: O życiu za granicą

Post autor: Zack » 8 wrz 2014, o 09:28

Tak przy okazji chciałbym zachęcić do wpłacenia drobnej darowizny dla kandydata KNP na prezydenta Warszawy - Jacka Wilka. Wczoraj chyba założył konto PayPal by ułatwić wpłaty sympatykom zza granicy - stąd też wpadłem na pomysł, żeby w tym temacie o tym napisać ;)

Tutaj jego apel:
https://www.facebook.com/adw.jacekwilk/ ... 17/?type=1
A tu sylwetka kandydata:
http://www.portalsamorzadowy.pl/wybory2 ... k,911.html

Pozostali kandydaci na prezydentów w innych miastach warci uwagi:
- Konrad Berkowicz (Kraków) http://www.portalsamorzadowy.pl/wybory2 ... z,908.html
- Artur Dziambor (Gdynia) http://www.portalsamorzadowy.pl/wybory2 ... r,910.html
- Robert Maurer (Wrocław) http://www.portalsamorzadowy.pl/wybory2 ... r,905.html
- Zygmunt Kopacz (Poznań) http://www.portalsamorzadowy.pl/wybory2 ... z,912.html

Michalinski
Naukowiec
Naukowiec
Posty: 2004
Rejestracja: 12 paź 2012, o 15:57

Re: O życiu za granicą

Post autor: Michalinski » 8 wrz 2014, o 14:56

KNP mógłby na Kickstartera wbić. Nazwa projektu: Wyjebanie postkomuny z kraju w środkowej Europie. xD

Ethrin
Stalker
Stalker
Posty: 70
Rejestracja: 29 paź 2012, o 17:37

Re: O życiu za granicą

Post autor: Ethrin » 8 wrz 2014, o 20:16

Oszuście:
Przede wszystkim w cenie są usługi. :) Sam robię w hurtowni i to jest padaka.
Znajoma prowadzi od 18roku życia a obecnie ma 26lat, działalność zajmującą się kultywowaniem zapomnianej sztuki cyrkowej. :)
Znajomy doktorant z AWF-u prowadzić testy wydolnościowe sportowców.
Kolejni znajomi rozkręcają firmę kręcącą reklamy itd (między innymi zrobili mi filmik https://www.youtube.com/watch?v=FI9kvcX ... VB9o6ivblw )
Dalszy znajomy jest trenerem personalnym (sam myślę w tym kierunku). W polsce dobry trener personalny (za pokazywanie ćwiczeń na siłowni) potrafi wziąć nawet 100zł za 1h. :D Kpina.

Najważniejsze obecnie moim zdaniem jest zdobyć jakieś umiejętności i sprzedawać je leniwym ludziom, w pewien sposób spełniać ich marzenia. ;]

Awatar użytkownika
Zack
Weteran
Weteran
Posty: 743
Rejestracja: 18 paź 2012, o 14:41
Gry: DayZ

Re: O życiu za granicą

Post autor: Zack » 8 wrz 2014, o 23:28


Odpowiedz

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości